Noc Muzeów na zabytkowej nekropolii żydowskiej w Mszanie Dolnej
Pierwsza Noc Muzeów w Mszanie Dolnej za nami!
Mimo fatalnej pogody: deszczu, błota i chłodu, znaleźli się pasjonaci odkrywania tajemnic zabytkowej nekropolii żydowskiej. Fundacja Sztetl Mszana Dolna włączyła się w doroczną, ogólnopolską inicjatywę, zapraszając na cmentarz żydowski w sobotę 16.05.2026, po zakończeniu szabatu.
Nekropolia, jest jednym z nielicznych obiektów w mieście wpisanych do Rejestru Zabytków, stąd pomysł, by urządzić wieczorne zwiedzanie tego niezwykłego miejsca.
Po wprowadzeniu na temat nazewnictwa, zasad zachowania, sposobów upamiętniania, rodzajów nagrobków, zawiłości inskrypcji oraz dziejów cmentarza, zaopatrzeni w parasole i latarnie, w atmosferze zadumy i powagi, uczestnicy przemierzali przygotowaną wcześniej ścieżkę wśród grobów, ale też meandrów pamięci.
Światło, które ich prowadziło, było bardzo znaczące: przełamywało nie tylko mrok zapadającej nocy, ale i mroki niepamięci.
W programie znalazło się także odnajdywanie akrostychów nagrobnych, poznawanie znaczeń symboli na macewach; najmłodszy zwiedzający, Jaś, wykazał się dużą spostrzegawczością, wyliczając różne rodzaje lwów na nagrobkach. Ale i tak najbardziej spodobał mu się ten z przeczytanej wspólnie z mamą, wydanej przez naszą Fundację "Opowieści lwa z kamiennej tablicy". Poznał też, wraz z innymi uczestnikami, kilka hebrajskich liter!
Rachel Singer, córka Lejba Gatterera, który jako pierwszy uratował ten cmentarz przed całkowitym zniszczeniem, fundując jego ogrodzenie na początku lat 90-tych XX wieku, powiedziała:
„Zachowanie cmentarzy dla przyszłych pokoleń to wiara w przyszłość. Mówienie o przeszłości oznacza nadzieję na przyszłość”.
Czujemy się dumni, że mogliśmy kontynuować dzieło jej ojca, poprzez renowację większości macew i remont ogrodzenia. Ale jeszcze bardziej raduje nas fakt, że ta nekropolia staje się ważnym miejscem dla społeczności miasta. Noc Muzeów była kolejnym wydarzeniem, które ich tam zgromadziło.
Uczciliśmy pamięć naszych dawnych sąsiadów oraz kilkudziesięciu Ofiar Zagłady spoczywających na cmentarzu – dla nich kilka lat temu nasza Fundacja postawiła wspólną macewę oraz oznaczyła miejsca rzeczywistego pochówku granitowymi słupkami.
W tę noc we wszystkich tych miejscach zapłonęły światła pamięci, a kamyki złożone na grobach – w myśl chasydzkiego znaczenia – były wyrazem pamięci kolejnych pokoleń. Czuliśmy się trochę jak na wspólnym jorcajcie wszystkich tam spoczywających. Była to tylko jedna, ale bardzo znacząca godzina naszej przy nich obecności.
Dziękujemy najserdeczniej wszystkim uczestnikom za niezwykle zaangażowany udział, a Urzędowi Miasta za wypożyczenie namiotu, dzięki któremu nie zmokliśmy aż tak bardzo!

