"Napiszcie mi o sobie, o Mszanie i o Polsce" - spotkanie wokół listów Jakuba Weissbergera do Aleksandra Kalczyńskiego
"Co nam zostało z tych lat?....."
Za nami wzruszające spotkanie w ramach „Opowieści o sztetlu Mszana Dolna”, poświęcone przyjaźni i korespondencji Aleksandra Kalczyńskiego i Jakuba Weissbergera. Katolika i Żyda. Mszaniaków. Społeczników zaangażowanych w rozwój wspólnego miasta.
Wydarzenie odbyło sie 25.09.2026 w Miejskiej Bibliotece w Mszanie Dolnej
Ta historia pokazuje, że możliwe są mosty ponad różnicami, a ich splecione losy były równolegle tragiczne, choć jednak inne. Bo inna była skala cierpienia, skala pogardy, cel, jaki okupant wyznaczył, wchodząc butnie w historię naszego kraju. A jednak każdy z nich przejść musiał swoją gehennę. Z wojny nie wyszli już tacy sami. Naznaczyła ich na zawsze
Olek i Kuba. Ich młodość przypadła na lata międzywojenne. II wojna światowa zrujnowała ich marzenia i plany. Kuba, ubłagany przez rodzinę, w porę ratuje się ucieczką na wschód, co ocala mu życie. Aleksander, zaangażowany w ruch oporu, aresztowany przez gestapo, po brutalnych przesłuchaniach trafia do Auschwitz, a potem Sachsenhausen
Jakub wraca do Mszany tylko po to, by postawić pomnik na masowej mogile, skrywającej jego najbliższych. Aleksander do końca wiąże swoje życie z miastem ich wspólnej młodości, w którym od kilku lat ma rondo swojego imienia
Jak w soczewce skupiła się w ich dziejach przedwojenna, dwukulturowa Polska, wojenna martyrologia, powojenne dramaty. Olek, wróciwszy z obozowej gehenny, cieszy się obecnością najbliższych. Kuba ocalał na wschodzie, lecz po powrocie nie zastał swoich ukochanych, a jedynie masową mogiłę, przy której postawił im pomnik, a potem opuścił dawną ojczyznę, którą kochał i za którą do końca tęsknił. To bardzo przebija się w jego listach. Obydwaj kochali tę ziemię. Obydwaj się dla niej zasłużyli. Obydwaj powinni być pamiętani
Po ponad 50 latach odnowili kontakt, między Mszaną a Hajfą krążyły serdeczne listy. Ożyły wspomnienia z utraconej młodości, piękna dawnej ojczyzny, górskich wędrówek, wspólnych przyjaciół. Dzięki nim zagościł znów klimat dwukulturowej, przedwojennej Mszany Dolnej.
Przywołały go też archiwalne, prezentowane podczas spotkania unikalne fotografie i dokumenty pozyskane od córek bohaterów wydarzenia, za co serdecznie dziękujemy!
Na spotkanie dotarli członkowie rodziny Kalczyńskich, co miało dodatkowe znaczenie. Mieszkająca w USA córka Kuby mogła łączyć się z uczestnikami online, dzięki transmisji wydarzenia
W bibliotece zabrzmiały dźwięki międzywojennych szlagierów, które z towarzyszeniem gitary wykonał Jakub Antosz-Rekucki
Uczestnicy zostali ugoszczeni specjałami: bardzo szczególną chałką w formie gałązek lulawu – tradycyjnego bukietu na Sukot. Bo to właśnie podczas tego święta, w 1939 r. Kuba Weissberger opuścił swoje miasto i dokładnie w tym samym czasie, 87 lat później odbyło się spotkanie, wokół jego listów do przyjaciela młodości. Na stole pojawiły się też ciasta i domowy kompot oraz owoce - charakterystyczne dla tego święta.
Wydarzenie objęte Honorowym Patronatem Burmistrz Miasta, Agnieszki Orzeł.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Dziedzictwo społeczne" prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej

